Artykuly
28 maja 2017

„Maryja jest wzorem dla kobiety”. Wywiad z Małgosią Hutek

share
by Holy Mary Team - 0 Comments
„Maryja jest wzorem dla kobiety”. Wywiad z Małgosią Hutek

Zobaczyłam wtedy, że wszystko mam dzięki Niepokalanej. Tak jakby ktoś po raz drugi zdjął mi okulary i pokazał, że tu była, tu się za mnie modliła, stąd mnie wyratowała, tu uchroniła od błędu. –  O tym, jak Maryja zmienia życie opowiada Małgorzata Hutek – młoda i wybitna wokalistka jazzowa o oryginalnym głosie, znana m.in. z debiutanckiego albumu „Grounded in Love”.

Edyta Tombarkiewicz: Jak zaczęła się Twoja przygoda z Maryją?

Kiedyś, absolutnie przez przypadek, znalazłam sie u braci Kapucynów, kiedy moja przyjaciółka grała z nimi koncert. W sali prób zauważyłam obraz Matki Bożej Ostrobramskiej. Nie mogłam oderwać od niego oczu, samym tym wizerunkiem tak się zachwyciłam. Wtedy jeden z braci dał mi go w prezencie. I wierzę, że był to moment, kiedy zostałam oddana Maryi, było to około 2011 roku.

No dobrze, poczułaś się Jej oddana, i co dalej?

Od początku miałam taką pewność, żeby odmawiać różaniec. Było to dla mnie tak jasne, jak fakt, że niebo jest niebieskie. Bardzo podobała mi się ta modlitwa, szczególnie odmawiana wspólnie, a nikt ze mną nie chciał tego robić. Pewnego razu, spóźniając się na Mszę, trafiłam na Nabożeństwo Fatimskie i usłyszałam, jak pełny kościół ludzi modli się różańcem. To mnie zatrzymało. Tego wieczora dowiedziałam się o szkaplerzu karmelitańskim, którego w tym samym roku przyjęłam. Dwa tygodnie po tym znalazłam się w Niepokalanowie, gdzie zostałam Rycerką Niepokalanej i to, mogę powiedzieć, był dla mnie moment drugiego nawrócenia. Zobaczyłam wtedy, że wszystko mam dzięki Niepokalanej. Tak jakby ktoś po raz drugi zdjął mi okulary i pokazał, że tu była, tu się za mnie modliła, stąd mnie wyratowała, tu uchroniła od błędu. Zauważyłam, że urodziłam się w wigilię Święta Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, że nawróciłam się w wiligię Święta Matki Bożej Częstochowskiej. Głęboko zrozumiałam, że Maryja jest w moim życiu obecna i wszystko się z Nią łączy. Potem zauważyłam, że gdzie nie szłam, tam była. Kiedyś miałam bardzo trudną sytuację mieszkaniową i wahałam się co do tego, czy przeprowadzając się zabrać tę, otrzymaną w prezencie, ikonę Matki Bożej Ostrobramskiej. W tamtych dniach w każdym dosłownie kościele, do którego wchodziłam, natrafiałam na ten właśnie obraz. Aż wręcz bałam się odwiedzać kolejne kościoły, bo czułam, że Ona mi ciągle o sobie przypomina.

A co byś powiedziała ludziom, którzy twierdzą, że bez Maryi można żyć?

Można żyć bez Maryi, bo w końcu można też żyć bez matki, tak niektórzy mają, ale po co? Bóg nas powołuje do pełni życia i do pełni relacji. Dał nam na świecie i ojca i matkę. Potrzebujemy ich obojga, aby nasza rodzina była pełna. Myślę, że tu potrzebna jest zmiana myślenia, że w życiu z Maryją nie chodzi o pobożność, ale o relację. Żeby pozwolić sobie Maryję poznać, zobaczyć kim była, jest. Tak samo zobaczyć kim jest Bóg. Podobnie jak poznając drugiego człowieka nie możemy go oceniać po zdjęciu, po obrazie, ale musimy zobaczyć jaki ten człowiek jest.

Co więc z takim argumentem: ‚po co mi Maryja, skoro mam Jezusa’?

Takie argumenty nie muszą być zbijane, bo Maryja jest przecież po to, aby mi dać Jezusa.

A innym argumentem, który mówi, że Bóg w Starym Testamencie przedstawiał się nam jako Ojciec i Matka zarazem?

To prawda, ale przecież wierzymy w Nowy Testament, i w to, że Jezus jest wypełnieniem zapowiedzi Starego Testamentu. Jezus, oddając nam na krzyżu Maryję za Matkę zaznaczył bardzo wyraźnie Jej rolę względem nas. Mógł to przecież zrobić w każdym innym momencie, a zdecydował się na ten gest w chwili swojego największego cierpienia, agonii – kiedy najwięcej Go to kosztowało. Musiało to być dla Niego szczególnie ważne, bo wszystko, co się działo na krzyżu jest centrum życia chrześcijańskiego, zbawienia.

Można żyć bez Maryi, ale jeśli chcemy wypełniać, to znaczy rzeczywiście żyć zgodnie z wolą Boga, to przyjmujemy wszystko, co On nam daje: i sakramenty, i Mamę. Trzeba to umieć przyjąć, a nie bać się, bo po sakramentach, po Eucharystii, największym darem jaki otrzymaliśmy jest Maryja. Dar o wiele większy niż można sobie wymarzyć.

Co Maryja wnosi do Twojego życia?

Zaufanie. Ja widzę, że nie potrafię ufać, a Ona – tak. Wnosi też wierność i ogromną cierpliwość. Jest idealnym przykładem chrześcijanina. Jest taka, jak ja powinnam być. Jaka chcę być.

A jak to osiągnąć? cierpliwość, ufność…

Przynosi je miłość. W chrześcijaństwie chodzi o relację i bliskość. Maryja tą postawą przedstawia nam wzór kobiecości. Robi to najlepiej, bo w pełni.

A jaka to kobiecość?

W stereotypach kościelnych panuje obraz kobiety zaniedbanej, najlepiej schowanej za zasłoną. Natomiast Maryja taka nie jest. Ona zna swoją rolę i wartość, jaką ma w Bogu, a której nikt nie może zmienić. Docenia też tę ludzką zupełnie przyziemną warstwę piękna, która wyraża się na przykład w moim życiu tym, że wierzę, że to od Niej dostałam mnóstwo sukienek i kosmetyków w sytuacjach, gdy zupełnie się tego nie spodziewałam. Jest troskliwa, chodzę z Nią na zakupy. Maryja pokazuje, że mamy dbać o siebie, bo jesteśmy stworzone na obraz Boga. Piękno nie tylko jest wewnątrz, ale i na zewnątrz.

Czy na scenę wychodzisz też z Maryją?

Tak, wszędzie. Nie ma już w moim życiu takiej sfery, w której by Jej nie było. To wielkie szczęście być poświęconą Maryi i Jezusowi. Kiedyś nie potrafiłam zrozumieć słów z Biblii: ‚módlcie się zawsze i w każdym czasie’, a teraz rozumiem, że tu chodzi o nieustanne przebywanie z Bogiem,  bliskość i zaproszenie Go do każdej sfery życia. Tym samym zapraszam też Maryję, bo jest największą Przyjaciółką i Matką. Jest bliska.

Co chciałabyś, żeby Twoja muzyka czyniła w życiu ludzi?

Żeby pokazywała piękno świata, piękno człowieczeństwa, człowieka wolnego, który zna swoje słabości, i widzi, że one go nie zabijają. Muzycy są po to, by szerzyć piękno i też piękno Boga. Czasem wystarczą same dźwięki, niekoniecznie słowa…

Rozmawiała: Edyta Tombarkiewicz

Wywiad jest częścią akcji Pokochaj Maryję organizowanej przez Fundację Holy Mary Team: www.hmt.org.pl lub www.facebook.com/holymaryteam.

fot. fundacjamalak.pl

Holy Mary Team

63 posts | 5387 comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

UA-57003851-1